|
"Nie można oddzielić serca od jelita - mówi profesor Garnuszewski - wybitny specjalista akupunktury. Najpierw trzeba oczyścić organizm. Dzisiaj przeciętny człowiek ma mało ruchu, kupuje żywność przetworzoną i skażoną chemią, więc nosi w jelitach od 6 do 20 kilogramów kału! W ich poskręcanych zakamarkach, latami odkładają się kamienie kałowe. Potrafią zalegać tam ponad 20, a nawet 30 lat i promieniują na najbliższe narządy toksynami... Tymczasem nawet Biblia nakazuje, by dynię wydrążoną i napełnioną wodą zawiesić na drzewie, a rurkę bambusową dołączyć... organizm oczyszczony i wzmocniony sam zaczyna się uzdrawiać" Sokrates kiedyś powiedział: „Istnieje tylko jedno dobro -wiedza i jedno zło - ignorancja". Powyższe stwierdzenie powinno kierować nami we wszystkich poczynaniach, szczególnie jeśli chodzi o nasze zdrowie. Zbyt wielu z nas nie ma najmniejszego pojęcia, jak zachować dobre zdrowie. Kiedy choroba atakuje, polegamy na lekarzach, wierząc, że nas wyleczą. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że „uzdrowienie" przychodzi od nas samych. Natura obdarzyła nas zdumiewającym systemem odpornościowym, a naszym zadaniem jest zadbać o tę wewnętrzną siłę leczącą. Nasz obecny styl życia: szybkie dania, nadużywanie alkoholu, siedzący tryb życia, uzależnienie od leków, zanieczyszczone środowisko i stres, spowodowany szybkim rozwojem techniki, zboczył z właściwego kursu. Natura celowo wspomaga naszą wewnętrzną siłę uzdrawiającą naturalnymi substancjami, aby umożliwić organizmowi funkcjonowanie w pełni jego możliwości. Żyjemy w codziennej pogoni za sukcesem, przyjemnościami, dostatkiem materialnym a tymczasem nie zauważamy że życie toczy się obok – niezauważone, potężne i skromne. Parazytolodzy przyzwyczaili się do pasożytów, mimo że wiedzą na ich temat bardzo dużo pisze i mówi się o tym bardzo mało. My, zwykli ludzie, z powodu powolnego rozwoju pasożytów, zatrucia toksynami, stopniowo przyzwyczajamy się do pogarszania zdrowia – tym bardziej, że medycyna rozpatruje pogorszenie zdrowia jako coś naturalnego, coś co jest związane z upływem czasu. Tymczasem choroby pasożytnicze, biorąc pod uwagę ilość chorych, znajduje się na czwartym miejscu po chorobach sercowo-naczyniowych, nowotworach i udarze. Gdy przyjrzymy się uważnie łańcuchowi przyczynowo-skutkowemu powstawania chorób znajdujących się na pierwszym, drugim lub trzecim miejscu zrozumiemy, że wszystkie one są skutkiem obecności pasożytów w człowieku. W swojej książce dr H. Clark "Kuracja Życia” pisze: "Bez względu na długość listy objawów danego pacjenta - od chronicznego zmęczenia poczynając, na bezpłodności i zaburzeniach psychicznych kończąc - jestem pewna, że istnieją tylko dwie przyczyny chorób: obecność pasożytów i/lub skażeń."
Toksyny, zarobaczenie, grzybica (candida albicans) i zakażenia pierwotniakami lamblia daje uboczne efekty (w postaci np. alergii, chorób typu łuszczyca, cukrzyca, nerwice, psychozy i cykliczne choroby psychiczne, bóle mięśniowe, bóle kręgosłupa, zespół permanentnego zmęczenia, choroba lokomocyjna, oraz słabej odporności na zakażenia wirusowe i bakteryjne, kaszle, katary, zapalenia ucha i zatok, infekcje laryngologiczne i ginekologiczne, a nawet zapalenia dziąseł), dopiero po masowym zasiedleniu się 3-4 gatunków pasożytów, np. owsiki, lamblie, candida. Objawy tych i innych chorób nasilają się wraz ze wzrostem ilości pasożytów i toksyn - są efektem przeciążenia systemu odpornościowego człowieka silnymi toksynami, które nieraz latami wydzielane przez obumierające pasożyty (co niejednokrotnie ma charakter cykliczny) zatruwają i wyniszczają organizm chorego w sposób utajony przed nim i jego lekarzem starającym się zapanować na coraz to nowymi chorobami ujawniającymi się okresowo u jego pacjenta.
|